"Mędrcy"
Prawy mędrzec cieszy [się], jak pielgrzym ubogi,
Gdy spotka na pustyni towarzysza drogi;
Mędrek świecki, jak złodziej manowcami zmyka,
Bo w każdym widzi świadka lub współzawodnika.
Dwóch mędrców równie sławnych nauczało w szkole.
Któryż z nich prawdę mówił? Prawda w oczy kole.
Jednego gmin wygwizdał, a drugiemu klaskał.
Widać, że jeden ukłuł, a drugi pogłaskał.
Dwie istoty szczęśliwe nawet na tym świecie,
Bo zawsze bliskie Boga: dziewica i dziecię.
Jeśli masz się do dzieła ważnego sposobić,
Pomyśl wprzódy, czyli chcesz i czy umiesz zrobić;
Ja, choćbym chciał i umiał, jeszcze się nie ważę,
Jeżeli mi powinność działać nie rozkaże.
Szkapa najdzielniejszego rumaka wyprzedzi,
Jeśli zamiast człowieka duch na szkapie siedzi.
Kij gorzej niźli lanca rani i zabija,
Jeżeli żołnierz serce wbił na koniec kija.
Nauki są lekarstwem, chlebem słowo Boże;
Kto ma zdrowy żołądek, bez lekarstw żyć może.
Szabla jest dla zabawy, lanca dla obawy,
Karabiny dla wrzawy, kosa do rozprawy.
Kosy wiosną pracują, cep jesiennej pory,
A zimą gospodarze biorą za topory.
Kościuszko zaczął kosić, teraz młócić pora,
A w końcu na Moskali bierz się do topora.
|